CADE
Wszystko wokół mnie rozpłynęło się w białym szumie, gdy tylko te słowa opuściły jego usta.
– Nigdy się nie dowiesz, jaka jest odtrutka.
Wciąż przygniatałem go do ziemi, ręka zaciskała się na jego gardle, pięść nadal krwawiła po ostatnim ciosie. Uśmiechał się szeroko i obłąkańczo. Patrzył na mnie, jakby był niezwyciężony. I w tamtej chwili, być może, taki był.
– Cade… – głos Bethany zadrżał za






