CADE
– Już blisko, proszę pana. Jeszcze tylko kilka minut – powiedział kapitan, a jego głos niósł się lekko ponad cichym pluskiem wody o kadłub.
– Dziękuję – odpowiedziałem, odchylając się lekko.
– Pierwszy raz w Ylarc? – zapytał kapitan.
Pokręciłem głową.
– Nie. – Mój wzrok powędrował ku horyzontowi, gdzie zarys wyspy stawał się coraz wyraźniejszy. – Ale pierwszy raz razem.
Kapitan uśmiechnął się






