ROWAN
Dorastałem w domu, w którym nigdy niczego nie brakowało. Przynajmniej nie tych rzeczy, które dla większości ludzi miały znaczenie.
Pieniądze, wpływy, dziedzictwo… wszystko to było wplecione w korytarze i żyrandole.
Ludzie zakładali, że mam szczęście i że dostałem wszystko. I może mieli rację. Ale to nigdy nie było takie "wszystko", jakiego naprawdę pragnąłem.
Bo nieważne, ile złota wypełniał






