LUNA
Widziałam słowo „śmierć” unoszące się nad wodą, odbijające się echem gdzieś w zakamarkach mojego umysłu. Jednak wcale nie wydawało się to przerażające.
Jak mogłabym się bać, skoro Abel był tuż przede mną?
Wiedziałam, o co proszę. Wiedziałam, co to może oznaczać. Ale myśl o śmierci nie wydawała się ani trochę tak przerażająca jak życie w niepewności u jego boku.
Może byłam głupia albo ślepa, a






