LUNA
– Przerażasz mnie, Luna – powiedział cicho Tyson, gdy wracaliśmy do domu Abla. – Co ci powiedział?
Nie mogłam odpowiedzieć. Echo głosu Jaxona wciąż dźwięczało mi w głowie – „Oddaj mi się, a ja oddam tytuł Ablowi”.
Spodziewałam się wszystkiego innego. Pieniędzy. Władzy. Wpływów. Może nawet jakiejś manipulacyjnej umowy z udziałem Rady albo Starszyzny. Ale nie mnie. Nigdy mnie.
Dłoń Tysona wystr






