MINA
Dotarliśmy na Południe akurat w chwili, gdy niebo się otworzyło i lunął deszcz. Wszystko, co działo się potem, wydawało się poszatkowane, jakbym poruszała się pod wodą.
Szpital watahy już spodziewał się naszego przybycia. Niemal westchnęłam z ulgą na widok Tessy. Jednak gdy zaklęła w chwili, gdy tylko go zobaczyła, ta ulga szybko się cofnęła.
– Kurwa – rzuciła pod nosem, już ruszając w jego s






