MINA
Zostaliśmy sami w ciszy bicia własnych serc.
Calla i Rowan wyszli już godzinę temu; jednak ich głosy wciąż rozbrzmiewały w mojej głowie.
Byłam ściśle połączona ze śmiercią.
Wiele rzeczy zaczęło wtedy nabierać sensu, wsuwając się zgrabnie na swoje miejsce jak elementy układanki, której nie wiedziałam, że układam przez całe życie. To nie dlatego, że byłam pechowa. To nie dlatego, że niebezpiec






