Po tych słowach Joshua puścił Xylię, wdrapał się na łóżko i wygodnie się ułożył.
Xylia zaniemówiła.
„Poważnie? Nadal myśli, że jest trzeźwy?” – pomyślała Xylia.
Nie miała wyboru, musiała zmoczyć ręcznik i przetrzeć twarz Joshuy. Zdjęła z niego ubranie i założyła mu piżamę, którą pożyczyła z pokoju Leona.
Pijany Joshua był zaskakująco grzeczny. Nawet z zamkniętymi oczami robił wszystko, co kazała m






