– Tak bardzo przepraszam! Po prostu skręciłam kostkę – poparzyła się pani? Zabiorę panią do szpitala!
– Xylio, wszystko w porządku? – zapytała Josie.
Xylia w końcu zrozumiała, co się stało.
Ktoś przechodzący obok potknął się tuż przy niej, a jego taca poleciała w jej stronę, rozlewając jedzenie na wszystkie strony.
Richard, który stał tuż obok, szybko odciągnął ją na bok, ratując ją przed ochlapan






