Słuchając Richarda, Joshua spochmurniał. Jego lodowate spojrzenie spoczęło na mężczyźnie, a nieme przesłanie było jasne: „Szukasz guza?” – pomyślał Joshua.
Powietrze między nimi iskrzyło od napięcia, cichej konfrontacji – tak intensywnej, że zniszczony artefakt wydawał się przy niej błahostką.
Xylia była zaskoczona, gdy Richard nagle rzucił taką uwagę – zwłaszcza że była tak celna.
Każdy widział,






