To był głos Ziggy'ego.
Xylia zmarszczyła lekko brwi.
'Coś, co zostawiła dla mnie babcia? Jedyną rzeczą, jaką babcia kiedykolwiek mi dała, był ten naszyjnik, a Tessa już go zniszczyła. Co innego mogłoby to być?' – pomyślała.
Nie zamierzała dać się oszukać. "Nie jestem już z rodziną Schultzów – róbcie sobie, co chcecie, z tym, co zostawiła babcia. To nie ma ze mną nic wspólnego."
Ton Ziggy'ego stał






