Po wyjściu z Grupy Garcia Noelle skierowała się prosto do rodzinnej posiadłości.
Nie mogła przestać odtwarzać w głowie tego, co wydarzyło się w biurze.
„Już prawie upadłam, a Joshua nawet nie pofatygował się, żeby mnie złapać?” – pomyślała Noelle, czując się pokrzywdzona.
„A Xylia jeszcze nawet nie opuściła Jupiton. Czy to możliwe, że Joshua tak bardzo martwi się, by Xylia nie pomyślała sobie czeg






