– Za co chcesz mi dziękować? Wszystko, czego potrzebujesz, już tu jest. Ruszamy – powiedział Joshua.
Obserwując, jak ich samochód znika w oddali, Joshua wziął Xylię na ręce i ruszył z powrotem do ich przytulnej, małej willi.
W środku panowało przyjemne ciepło – klimatyzacja została włączona wcześniej – otulając ich komfortem w chwili, gdy tylko przekroczyli próg.
Zaniósł Xylię prosto do sypialni,






