Xylia była uparta i Eliza nie miała sposobu, by ją przekonać.
Ale Xylia nie mogła tak po prostu siedzieć tam w nieskończoność.
Eliza użyła trochę gotówki, by kupić miękkie, małe łóżko i umieściła je tuż obok prywatnej sali Joshuy, by Xylia mogła tam spać.
Aaron również przyszedł zobaczyć Joshuę.
Aaron, zawsze tak surowy, miał łzy w oczach, gdy uświadomił sobie, że odzyskał syna.
Nie został w pokoj






