Xylia nie spieszyła się nigdzie, ale Joshua był niespokojny.
Utrzymywanie go w niewiedzy sprawiało, że czuł się, jakby dryfował w próżni, nie mając żadnego punktu oparcia – było to uczucie głębokiego dyskomfortu.
Chciał domagać się więcej odpowiedzi.
Jednak gdy napotkał łagodne spojrzenie Xylii, słowa uwięzły mu w gardle – nie był w stanie wykrztusić ani jednego.
Jego powieki stały się ciężkie.
Ws






