Gdy tylko ta myśl go uderzyła, Joshua poczuł przypływ zazdrości, od którego zakręciło mu się w głowie.
Powoli puścił rękę Xylii.
Jego głos stał się zimny.
"Rozumiem" – powiedział.
Xylia nie wyczuła nastroju Joshui.
W końcu ostatnio był wobec niej dość obojętny.
Nie zastanawiając się nad tym dłużej, nałożyła Joshui miskę zupy.
"Zjedz troche wywaru na kościach – wstałam wcześnie, żeby go ugotować. J






