Joshua uniósł trzy palce, przysięgając z poważnym wyrazem twarzy.
Wyglądało to tak, jakby próbował pokazać Xylii, że jest całkowicie szczery.
Xylia patrzyła na niego przez chwilę, po czym nie mogła powstrzymać śmiechu.
Powiedziała: – Joshua, nie musisz być taki poważny. Nie jestem zła o to, że wplątałeś się w sprawy z Noelle.
– To o co chodzi? – zapytał Joshua.
Xylia spojrzała na niego, jej oczy u






