Następnego ranka David wszedł do biura z ogromnymi cieniami pod oczami, ściskając akta śledztwa w sprawie Kierana.
Wręczył raport Joshui, a na jego twarzy malowało się skrajne wyczerpanie.
Joshua zerknął na Davida ze swoją zwykłą, spokojną obojętnością, wziął papiery i powiedział: – Idź i sam odbierz premię za ten miesiąc.
„Idź i sam odbierz premię za ten miesiąc”.
Oczy Davida napełniły się łzami






