Wczesnym rankiem następnego dnia Connor obudził się z uczuciem otępienia i zamroczenia, a jego ciało ciążyło dziwną słabością.
Spróbował usiąść, ale jakiś ciężar go powstrzymywał.
Jego dłoń otarła się o coś – kogoś – miękkiego i gładkiego obok niego.
Znajome perfumy unosiły się w powietrzu.
Jego oczy otworzyły się szeroko.
Tessa leżała w jego ramionach, oboje nadzy pod pogniecioną pościelą.
W pani






