Sonny rzadko doświadczał takich chwil emocjonalnego wyładowania.
Tessa próbowała pocieszyć Sonny'ego, ale widząc, że płacze nieustannie, irytacja w jej oczach stawała się coraz bardziej widoczna.
W końcu krzyknęła niecierpliwie: – Przestań ryczeć!
Być może dlatego, że dźwięk był nieco ostry, Sonny przestraszył się, przestał płakać i spojrzał na Tessę.
Jego wielkie, zapłakane oczy były pełne bólu i






