Aggie stoczyła się z kanapy, wciąż się śmiejąc. Leżała na podłodze na plecach, trzymając się oburącz za brzuch, próbując złapać oddech. – Przestań. Przestań, zaraz zwymiotuję.
– Patrz, co zrobiłeś z Aggie, Eric – powiedział Brian z uśmiechem. – Jest wybrakowanym towarem.
– Dla mnie wygląda na zdrową – mruknął Trey, patrząc na nią z góry ze swojego miejsca na oparciu sofy. – Mmmmm, niewiarygodnie z






