Zaśmiał się gorzko. – Tak, byłem tylko głupim dzieciakiem. Musiałem źle zrozumieć. – Odkleił ją od swojego ciała i wstał. Zamierzał zamknąć się na chwilę w męskiej toalecie, dopóki nie odzyska nad sobą kontroli. Tam z pewnością za nim nie pójdzie.
Aggie pchnęła go z powrotem na ławkę. Jego plecy uderzyły w nakrywę osłaniającą klawisze pianina, a ból wężowym ruchem przeszył gojącą się ranę w jego r






