– Dobra, zacznijmy, kiedy będziesz gotowa – powiedział Eric.
Aggie się zaśmiała. Poczuła, jak żołądź kutasa Jace’a dotyka brzegu jej cipki, a jej śmiech przeszedł w jęk udręki.
– Powoli – zachęcał łagodnie Eric. – Wsuń go naprawdę powoli.
Jace wsunął go naprawdę powoli. Aggie patrzyła, jak kutas Erica drgnął w podnieceniu w odpowiedzi.
– Boże, popatrz, jak się rozciąga i cię połyka. I jak ona pięk






