– Nie masz nic przeciwko, że patrzy? – spytał Jace.
– Wiedziałeś, że tu jest?
– Nie jestem aż tak zamroczony z rana. – Jego uśmiech się poszerzył, a jego dłoń zsunęła się w dół jej brzucha.
– Myślę, że to będzie seksowne. Chcę, żeby patrzył.
– Ja też – wymruczał.
Przewróciła się w jego ramionach i przeczesała palcami jego włosy. Ostatnio nie używał żelu i uwielbiała ich jedwabistą teksturę pod dło






