************
O mój Boże!
Morgan wyskoczyła z wanny, chwyciła ręcznik drżącymi rękami i owinęła się nim, zakrywając tyle siebie, ile mogła. Widział ją – i wszystko, co robiła!
Odwróciła się z powrotem do okna, pragnąc upewnić się, że Jack miał przyzwoitość wyjść i dać jej prywatność, teraz gdy przyłapała go na byciu podglądaczem. Ale Jack wciąż tam stał, nie mrugając, bez koszuli, jego potężna klat






