– Przepraszam za to – powiedziała.
Mimo że musiała czuć, jak mocno napierał na jej dolną część pleców, nie odsunęła się. Odchyliła głowę, żeby na niego spojrzeć.
– Chyba powinnam zdjąć tę luźną bluzę. To trochę niebezpieczne w razie pożaru.
Erica bardziej niż pożar zagrażało jej ciało. Czuł, że zaraz stanie w płomieniach. Bluza otarła się o jego twarz, gdy uniosła ramiona i zdjęła ją przez głowę.






