– Jesteście finalistami? – zapytał głęboki głos dobiegający skądś zza jej pleców. Jego niski ton zdawał się pieścić plecy Reagan. Dreszcz rozkoszy przemknął wzdłuż jej kręgosłupa.
Reagan odwróciła się, by sprawdzić, kto to powiedział, i mało co nie upadła na podłogę. Trey Mills, gitarzysta rytmiczny zespołu Sinners, stał tuż obok drzwi studia. Zlustrował ją wzrokiem, a po chwili przyjrzał się jej






