Wziął swoją erekcję w dłoń, przesunął kciukiem po ociekającej główce, a następnie wsunął mokry palec do jej czekających ust.
– Chcesz tego więcej?
Jej oddech stał się ciężki, a ona starła wilgoć z opuszki jego kciuka. Jej oczy były szeroko otwarte na zaróżowionej twarzy. – Tak, panie.
– Powiedz mi, czego chcesz.
– Chcę cię ssać, panie.
– Jaką część mnie? – warknął, wciąż torturując ich oboje długi






