Edward pokręcił głową. – Nie zostawię jej.
Przesunął palcem po jej wiotkich włosach i dotknął jej policzka, przerażony tym, jak chłodna w dotyku wydawała się jej skóra. Jej oddech był płytki, tak lekki, że wielokrotnie pochylał głowę z obawą, że z jej nosa nie wydobywa się już powietrze.
Osunęła się w nieświadomość. Nie poruszyła się, nie drgnęła ani nie krzyknęła z powodu okrutnego bólu, który






