– Znowu zaczynasz, Keeley – wymamrotała. Jej loty fantazji często dramatycznie zbaczały w stronę absurdu. Opowieści, które snuła w swojej głowie, sprawiłyby, że każdy bard wydałby się nudny.
Jego barwy klanowe były jej nieznane, ale z drugiej strony nigdy w życiu nie zapuściła się poza ziemie McDonaldów.
Nie miała najmniejszych szans ułożyć go na swoim łóżku, więc zrobiła coś, co było drugim w kol






