Niepokojące mrowienie przebiegło po skórze Keeley na zaledwie chwilę przed tym, jak otworzyła oczy. Wciągnęła gwałtownie powietrze i pewnie by krzyknęła, lecz wielka dłoń zasłoniła jej usta.
Przepełniło ją przerażenie, gdy ogarnęła wzrokiem wojowników zgromadzonych wokół miejsca, w którym leżała ona i ranny mężczyzna. Wcale nie wyglądali na zadowolonych.
Ich twarze wykrzywiał srogi gniew, a do jej






