Czoło Crispena zmarszczyło się, gdy bił się z myślami, czy może ujawnić takie informacje, nie łamiąc przy tym obietnicy.
– Nie zapytam ponownie o jej imię – powiedział z powagą Edward.
Z wyraźną ulgą Crispen zacisnął usta, a potem rzekł:
– Ci ludzie zabrali ją z opactwa. Nie chciała z nimi iść. Widziałem, jak przyprowadzili ją do obozu.
– Na Boga, jest zakonnicą? – wykrzyknął Edward.
Alan sta






