Zgniatając zachwyt nad jej bujną reakcją, Jack obiecał sobie, że będzie mnóstwo czasu później, by ją przelecieć, wyruchać Brandona z posiadania panny młodej i cieszyć się każdą chwilą jej miękkich, nieśmiałych odpowiedzi. Później.
Kończąc pocałunek skubnięciem zębów w jej pluszową dolną wargę, Jack otworzył oczy w samą porę, by zobaczyć śliskiego typa w garniturze rozmawiającego z kilkoma stałymi






