Sydney była tak śpiąca, że ledwie mogła utrzymać otwarte oczy. Pragnęła tylko dowlóc się do domu, wziąć szybki prysznic i paść na łóżko, dopóki świat nie przestanie istnieć.
Ale życie rzadko układało się po jej myśli. Albo raczej: Julian rzadko pozwalał, by sprawy szły po jej myśli.
Zaledwie zrobiła kilka kroków, gdy za jej plecami rozległ się klakson, przyprawiając ją o dreszcz. Odwróciła się i z






