Mała – kiedy byli dziećmi, Julian nazywał ją tak przez cały czas.
Sydney nie spędziła dużo czasu w sierocińcu ani w posiadłości Sterlingów, ledwie rok lub dwa udręki, więc jej zepsuty, rozpieszczony charakter nie zdążył się jeszcze zatrzeć.
Gdyby Julian okazał jej choć odrobinę dobroci, jej dawne nawyki szybko wypłynęłyby na wierzch. Miała wtedy siedem lat – szczera, ale rozkapryszona, miła, ale u






