Sydney zaprzeczyła bez wahania. Nie miała pojęcia, jak długo potrwa ulotne zainteresowanie Juliana. Równie dobrze mógł kazać jej odejść za kilka dni. Nie było powodu, by mówić cokolwiek, co mogłoby zmartwić Tiffany.
Zmieniła temat. – Czy to wpłynie na twoją pracę?
– Nie. – Tiffany pokręciła głową, po czym dodała: – Wiesz, Julian może wydawać się zimny i bezwzględny, ale jest skrupulatny w działani






