Na drugim końcu miasta, w ogrodzie, starsza kobieta i młody mężczyzna siedzieli razem w rzadkiej harmonii.
Julian nałożył trochę jedzenia i położył je przed Agathą. – W przyszły Nowy Rok na pewno ją przyprowadzę, żebyś mogła ją poznać. Dobrze?
– Jedz. – Agatha posłała mu karcące spojrzenie. – Potem i tak musisz jechać do starej posiadłości. Nie pozostawaj ciągle w konflikcie z Eloise. Ona wcale ni






