– Właśnie donieśli, że pani Wilson w ogóle nie wyjechała. – Głos Petera zdradzał nutę irytacji. – Panie Sterling, myśli pan, że pani Wilson znów zmiękła pod wpływem miłości?
Elliot żałował, że nie może go uciszyć na miejscu. Dlaczego Peter zawsze musiał się odzywać?
Wargi Juliana wygięły się w uśmiechu. – Zadzwoń do niej.
– Hę? – Peter zamrugał, wskazując na siebie. – Ja?
To nie miało sensu. Była






