Sydney ledwie zdążyła usadowić się na siedzeniu, gdy poczuła, że mężczyzna obok niej wręcz promieniuje niezadowoleniem. Odwróciła głowę i napotkała chłód w jego oczach.
Natychmiast zrozumiała. Hałas za drzwiami jadalni wcześniej nie był dziełem bezpańskiego kota. To był ten mężczyzna.
Zanim zdążył się odezwać, Sydney pospieszyła z wyjaśnieniem: – Zgodziłam się na jej prośbę tylko pozornie. Nigdy n






