Tuż przed wyjściem z windy Caleb spojrzał na Juliana, a w jego głosie zabrzmiała bezradność. – W związku z tym, co przed chwilą powiedziałem, będę musiał cię prosić o trochę dodatkowego wysiłku.
Julian nieznacznie skinął głową. Caleb odwrócił się i odszedł szybkim krokiem.
Drzwi zasunęły się.
Sydney zmarszczyła brwi. – W co prosił cię, żebyś włożył wysiłek?
Instynkt podpowiadał jej, że miało to zw






