Po powrocie do domu z posiadłości Sterlingów, Charlotte zignorowała niekończące się paplanie rodziców o zawarciu małżeńskiego sojuszu z ich rodziną. Zaszyła się w swojej sypialni i spędziła noc pogrążona w myślach.
Nie była kimś, kto ślepo wali głową w mur. Zawsze wiedziała, po co może sięgnąć, a co jest poza jej zasięgiem.
Owszem, podobał jej się Julian i ciągnęło ją do niego niemal wbrew jej wol






