Sydney zamarła, zaskoczona, że Julian, który rzadko zdawał się zaprzątać sobie głowę innymi, zrobiłby coś takiego.
Sprawdził zegarek, po czym skinął podbródkiem w stronę domu. – Wejdź.
– W porządku. – Sydney weszła do środka, nie czekając, aż odejdzie.
Napisała do Alana przed przyjazdem. Eliana przygotowała prawdziwą ucztę i czekała na jej przybycie.
– Wejdź – powiedział Alan, przywołując ją ruche






