Sydney wyobrażała sobie to wyjaśnienie niezliczoną ilość razy. Zastanawiała się nawet, czy miał jakiś ukryty powód, coś, do czego zbyt trudno było mu się przyznać.
Ale za każdym razem odrzucała tę myśl. Przez te osiem lat miał niezliczone okazje, a jednak ani razu nie spróbował jej niczego wytłumaczyć.
W końcu Sydney nie mogła już wymyślać dla niego wymówek. Musiała po prostu zaakceptować, że napr






