Elliot nie miał na to odpowiedzi.
„Co jest takiego złego w zgrywaniu ofiary? To lepsze niż patrzenie, jak własna żona ucieka z kimś innym”, pomyślał Elliot.
Zanim zdążył odezwać się ponownie, telefon Juliana rozświetlił się od powiadomienia o połączeniu wideo. Z brwiami do połowy opuszczonymi ze znużenia, odebrał: – Jest wcześnie. O co chodzi?
Raymond właśnie wyszedł z oddziału szpitalnego, z jedn






