Może to dlatego, że temat wydawał się zbyt osobisty, by dzielić się nim z Calebem, ale Sydney instynktownie cofnęła się o pół kroku, tworząc między nimi dystans.
Opanowała się i odpowiedziała równym tonem: "Nie…"
"Syd." Caleb i tak wychwycił to zawahanie. Jego wzrok powędrował na jej wciąż płaski brzuch, palce zacisnęły się w pięści, a gardło ścisnęło. "Nie bój się. Pojadę z tobą do szpitala."
"Do






