Sydney instynktownie spojrzała na Caleba, ale usłyszała tylko, jak jako pierwszy odmawia. "Nie ma takiej potrzeby. Zejdę na dół."
Skinęła głową. "W porządku."
Miała właśnie wejść do środka, gdy Caleb dodał: "Skoro jesteś w ciąży, nie przemęczaj się zbytnio. Od teraz zlecę Nancy, żeby przygotowywała ci posiłki i przynosiła je tutaj."
W ten sposób mógłby się nią opiekować bez zbytniego narzucania si






