Pomyślne wprowadzenie na rynek nowego leku sprawiło, że w klinice Sydney panował większy ruch niż kiedykolwiek.
Kiedy dotarła tam następnego ranka, parking był już pełen. Kilkakrotnie okrążyła budynek, ale nie potrafiła znaleźć ani jednego wolnego miejsca — nawet takiego, na którym mogłaby zaparkować nielegalnie.
Właśnie gdy miała się poddać, zadzwonił jej telefon. To był Marcus.
– Czy coś się dzi






