Benson rzucił obojętnie: „Nie odmawiam uprzejmości Babci, ale odmawiam miski, której dotykały twoje ręce”.
Dodał jedno słowo z wyraźnym obrzydzeniem: „Brudne!”
Uśmiech na twarzy Selene zastygł, ale mimo to podeszła z zupą.
Juliana obserwowała to widowisko i wcale się nie martwiła.
Selene szła krok za krokiem w stronę Bensona, trzymając miseczkę.
„Ach”.
Z głuchym odgłosem miska wypadła jej z rąk na






