Juliana Lewis, która również znała ten głos, spojrzała w górę na mężczyznę na piętrze – był po trzydziestce, ubrany w garnitur, z włosami ulizanymi na żel.
Rysy twarzy miał regularne, ale w jego oczach czaiła się pewna arogancja, przez co patrzenie na niego nie było zbyt przyjemne.
Patrząc na niego, Juliana Lewis uświadomiła sobie, że też go zna.
Benson Leach spojrzał na niego.
– Dlaczego tu jeste






