Hou Chaosi przez cały czas wpatrywała się w ekran. Była zaniepokojona: „Jeszcze nie widziałam, nie powiedziano, kto to jest, widziałam tylko plecy”.
Wycedziła: „Naprawdę, po co robić taką tajemnicę, żeby pokazywać albo plecy, albo tył głowy”.
Martwię się o nią.
W tym momencie obsługa poprosiła uczestników o wejście na scenę.
Juliana Lewis zachichotała i uszczypnęła Hou Chaosi w jej nadęty policzek






